Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak


To Rosja chciała dwóch wizyt w Katyniu.

Rząd Polski chciał jednych obchodów uroczystości katyńskich, na których mieliby być i prezydent Lech Kaczyński, i premier Donald Tusk oraz Władimir Putin. To Rosja zasugerowała jednak podział uroczystości na dwa terminy - wynika z dokumentów do których dotarł tygodnik "Wprost", o czym pisze na swoich stronach internetowych. Zapytany o tę sprawę w Radiu ZET, rzecznik rządu Paweł Graś powiedział, że wszyscy, łącznie z Kancelarią Prezydenta zgodzili się na takie rozwiązanie. - Przed 10 kwietnia nikt tego nie kwestionował - mówił.



Graś zapytany w Radiu ZET o podwójne obchody odparł po prostu: "no i dwie wizyty się odbyły". - Jest zasada w dyplomacji, że na zaproszenie premiera udaje się premier. Donald Tusk przybył na zaproszenie Władimira Putina. Byłoby niezręczne, gdyby prezydent skorzystał z zaproszenia premiera - mówił Graś.



- Kwestia rozdzielenia uroczystości nie budziła nigdy w Kancelarii Prezydenta jakiś kontrowersji. Wręcz przeciwnie, wszyscy ustalili, że to w porządku, żeby nie przenosić polskiego piekiełka za granicę. Najpierw 7 kwietnia spotkanie premierów, a potem duże uroczystości z udziałem prezydenta, kombatantów i innych VIP-ów. Przed 10 kwietnia nikt tego nie kwestionował - mówił Graś.




- Był wyścig ze strony Donalda Tuska, żeby Lech Kaczyński do Katynia nie pojechał. Był wyścig zawłaszczenia tej tradycji przez środowisko PO. Niewątpliwie dziwne jest, że doszło do podziału tej wizyty. Gdyby była jedna wizyta, to nie doszłoby do katastrofy - tak sprawę skomentował przedstawiciel PiS, Mariusz Błaszczak.



Notatka ws. podziału obchodów



To może być jedna z ważniejszych informacji w toczącym się śledztwie w sprawie katastrofy smoleńskiej, w której zginął prezydent Lech Kaczyński z małżonką i 94 inne osoby. Na wątek rozdzielenie uroczystości katyńskich zwraca zwłaszcza uwagę Jarosław Kaczyński, który uważa, że jest to jedna z przyczyn katastrofy - przypomina "Wprost".



Tygodnik powołuje się na notatkę ze spotkania Andrzeja Przewoźnika (także zginął w katastrofie - red.), sekretarza Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, który przygotowywał ze stroną rosyjską obchody w Katyniu. Miał przygotowane dwa warianty: wspólna wizyta premiera Tuska i prezydenta Kaczyńskiego oraz dwie oddzielne wizyty. Rozmówca ze strony rosyjskiej stwierdził, że lepszym wariantem, pod względem organizacyjnym, są dwie osobne wizyty - pisze "Wprost".



źródło:www.onet.pl



Autor: Przemysław Szałański | 02/10/2010
Komentarze
#1 | dnia 01.01.1970 00:00
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.