Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak


Najnowsza publikacja katowickiego IPN

O tym, w jaki sposób władze PRL próbowały pozbawić obchody Barbórki wymiaru religijnego, jak partia radziła sobie z problemem wierzących i praktykujących towarzyszy oraz o patologiach wśród ludzi władzy można przeczytać w najnowszej publikacji katowickiego IPN. "Przewodnia siła Narodu". Z dziejów partii komunistycznej na Górnym Śląsku i w Zagłębiu Dąbrowskim 1945-1990" jest zbiorem 16 artykułów poświęconych różnym zagadnieniom z historii władz komunistycznych.



To trzeci zeszyt wydany w ramach serii popularnej oddziału IPN w Katowicach. "Nawet pobieżny rzut oka na stan badań nad dziejami PPR i PZPR skłania do dość smutnej refleksji, że tak naprawdę ta kluczowa dla zrozumienia historii PRL tematyka - pomimo upływu ponad dwóch dekad od upadku komunizmu - ciągle czeka na syntetyczne opracowanie" - pisze we wstępie Tomasz Kurpierz, pod którego redakcją ukazała się książka.



Sam Kurpierz napisał artykuł o trudnych początkach PPR na Śląsku Cieszyńskim i Żywiecczyźnie, gdzie działała silna antykomunistyczna partyzantka. Inny autor, Sebastian Rosenbaum, swój artykuł poświęcił stosunkowi partii komunistycznej wobec Ślązaków w pierwszych latach powojennych.



Monika Bortlik-Dźwierzyńska pisze o tym, jak władze starały się wymazać sakralny wymiar górniczego święta - Barbórki i zastąpić ją "Dniem Górnika". Kornelia Banaś przedstawia natomiast przykłady, w jaki sposób partia w latach 50. i 60. radziła sobie z "problemem" tych towarzyszy, którzy starali się łączyć przynależność partyjną z uczestnictwem w życiu religijnym.



Autorka przywołuje przykład działacza partyjnego z Tarnowskich Gór, który odmówił awansu, bo - jak tłumaczył - może zabierać głos w dyskusji partyjnej i brać udział w niedzielnych wycieczkach, ale musi także znaleźć czas na odbywanie w ukryciu praktyk religijnych.



Bogusław Tracz skupił się na największych patologiach wśród ludzi władzy w czasie budowy nowego systemu i w czasach stalinizmu - członków partii, milicjantów, funkcjonariuszy UB. "Przynależność do PPR, a następnie PZPR dawała wielu jej członkom przekonanie o całkowitej bezkarności, co skutkowało szeregiem różnego rodzaju przestępstw i wykroczeń" - pisze Kurpierz.



Próby nakreślenia zbiorowego portretu elity lokalnych władz partyjnych podjęli się Tomasz Szafron i Radosław Miłoch. Adam Dziuba i Adam Dziurok piszą o nieudanej próbie reaktywacji w 1977 r. współzawodnictwa pracy, wzorowanego na dokonaniach Wincentego Pstrowskiego. "Te dość rozpaczliwe działania miały stanowić remedium na trudności ekonomiczne, którym nie zdołała sprostać ekipa Gierka" - pisze redaktor książki.



Jarosław Neja pisze w swoim artykule o wystąpieniu I sekretarza KW PZPR Andrzeja Żabińskiego, który we wrześniu 1980 r. na spotkaniu z funkcjonariuszami MO i SB przedstawił cele i metody walki z Solidarnością. Kiedy jego wypowiedź wyszła na jaw w marcu 1981 r., w regionie wywołało to burzę.



Kurpierz zaznacza, że wydana przez IPN książka nie aspiruje do syntetycznego ujęcia tematu. Zaprezentowane w niej epizody z życia partii są jedynie wybranymi przykładami spośród setek, jeśli nie tysięcy, wciąż czekających na opracowanie zagadnień - napisał redaktor. Wyraził nadzieję, że także inne zagadnienia znajdą swoich badaczy. (PAP)



źródło: TVP Katowice



Autor: Piotr Dudała | 05/10/2010
Komentarze
#1 | ? dnia 07.10.2010 12:07
Czy ten temat też będzie poruszał Adamiec i Gierek ze zgrają dziadków jak nazwał ich organizator?
#2 | Pandora dnia 06.10.2010 22:04
No i proszę, komuniści tak się starali i im nie wychodziło. Aż tu przyszedł nowy wspaniały bogobojny ustrój i marzenia komunistów się spełniły, przynajmniej w Sosnowcu. Nie ma ołtarzykow św. Barbary, nie ma obchodów Barburki, nie ma Kopalń, coraz mniej żywych Górników.
#3 | anonim dnia 06.10.2010 20:50
dobra lektura dla towarzyszy od Gierka!
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.