Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


Namaszczenie Macieja

Gierkowej epopei odcinek dwa tysiące czterdziesty czwarty. Bohaterowie: Adamiec Maciej, kandydat; Gierek Adam, eurodeputowany (syn), Suwalski Wiesław, Tabaka Wacław, Godek Marek, chór (za kulisami spektaklu znani jako klakierzy), Rajkiewicz Antoni, profesor. I wreszcie ostatni, acz najważniejszy: Gierek Edward, duch stworzyciela (ojciec wszystkich).



Miejsce akcji: Sosnowiec; czas akcji: ta ostatnia sobota; okazja: II konferencja „Dekada Gierka na tle PRL" („konferencja" to taki elegancki zamiennik słowa „wiec partyjny" lub „wiec poparcia"). Sztuka podzielona na akty, jednak w akcie litości względem czytelników, relację z całości sobie odpuścimy, skupiając się tylko na desperackim akcie zaistnienia głównego bohatera (Macieja), próbującego wdrapać się po plecach ojca wszystkich sosnowiczan (ducha Edwarda).



Bo oto podczas „naukowej konferencji" dochodzi do prezentacji kandydata na urząd prezydenta Sosnowca, a Adamiec Maciej (zwany w dalszej części kandydatem) znacznie więcej, niż o szacownym ojcu, mówił o sobie, niezależności własnej i wewnętrznej potrzebie odmiany. Cóż to jednak za odmiana, rozpoczynać coś nowego w blasku ducha stworzyciela, licząc (i otrzymując) poparcie jego potomka? Czymże jest niezależność kandydata od lat działającego wśród tej samej ekipy (aktywnych uczestników „konferencji" ku czci Gierka Edwarda, jak to się wszystko pięknie złożyło...)? Cóż to za świeżość i jakość, polegająca na podpinaniu się pod zasługi (acz i te wątpliwe, choć w opinii profesora Rajkiewicza - niezaprzeczalne) Gierka (ojca)?



Na tym ma polegać polityczna klasa kandydata na prezydenta miasta, aby już na starcie kampanii wyborczej bez żenady używać terminu „konferencja naukowa" miast „propagandowe spotkanie kolegów"? To ma być ta nowa jakość w polityce? Widocznie, zdaniem Macieja-kandydata, nic złego się nie dzieje, a każda możliwość do prezentacji swojej osoby jest na wagę złota. Obawiam się jednak, że przy okazji II konferencji „Dekada Gierka na tle PRL", doszło do czegoś więcej. Nie tylko użyto wspomnienia o duchu ojca przy okazji, ale to Edward był okazją do prezentacji kandydata. Tak właśnie wygląda cześć i zaangażowanie, z którymi na ustach kandydat o papie Edwardzie opowiada.



Bo nie istnieje chyba w tym mieście osoba, która jeszcze wierzy, że projekt stowarzyszenia, wszystkie konferencje, periodyki i kampania reklamowa, tworzone są z myślą o Gierku Edwardzie. O ile przy okazji pierwszej konferencji mogliśmy się domyślać, podejrzewać, teraz mamy jasność. Nie ma hołdu dla I sekretarza, nie ma naukowej debaty o duchu stworzyciela sosnowieckiej prosperity w latach siedemdziesiątych. Są tylko okazje do zbijania politycznego kapitału.



A całe namaszczenie, udzielone przez Gierka syna, wszelkie te czary i gusła odprawiane nad głową kandydata, mające zapewnić mu popularność i wyborczy sukces, całe to stawanie na głowie, przemowy, oklaski, mają zaczarować kandydata, klakierów, profesora, a nade wszystko publiczność. I faktycznie trzeba stanąć na głowie, żeby przekonać mieszkańców, że wraz z kandydatem, do miasta idzie nowe, a wyborczą kiełbasę smaży się tylko przy okazji naukowej debaty o wielkim przodku. Pytanie tylko, kto w to wszystko uwierzy?



Ilona Pawłowska, www.e-sosnowiec.pl



Autor: Redakcja | 10/10/2010
Komentarze
#1 | anonim dnia 12.10.2010 18:38
...szczenie jest dłuższe!
#2 | Oleg dnia 12.10.2010 18:22
nama i szczenie!
#3 | ciekawe dnia 12.10.2010 17:50
ciekawe kiedy kampania wyborcza wejdzie w etap konkretnych prop9ozycji i programów, bo jak na razie to są same podjazdy .. bardzo męczące podjazdy ..Sad
#4 | !!!!!!!!! dnia 12.10.2010 11:57
Oczywiście instytut im. ojca słoneczko Stalina!
#5 | !!!!!!!!!!! dnia 12.10.2010 11:57
Ostatnio wnuk stalina stwierdził , że dokumenty dot. zbrodni w Katyniu zostały sfałszowane i niesłusznie oczerniono jego dziadka. Panie adamiec otwieraj pan jeszcze jeden instytut, może w pałacu na Chemicznej (muzeum się wywali) a wnuka staklina na honorowego członka. To przemówi do elektoratu na który cynicznie, obrzydliwie grasz!!!
#6 | do prezesa1958 dnia 12.10.2010 05:54
To nie jest relacja, to jest felieton, a felieton ma to do siebie, że jest subiektywny i przedstawia POGLĄDY autora
#7 | prezes 1974 dnia 12.10.2010 05:39
Nikt nie kocha Adamca, przeciwnie...
#8 | prezes1958 dnia 11.10.2010 21:28
Pani Redaktor - nikt Pani nie każe kochać Adamca. Dlaczego jednak Pani relacja jest ewidentnie załgana? Czy nikt Pani nie nauczył, jaka jest róznica między informacją czy relacją a komentarzem?
#9 | widz dnia 11.10.2010 18:48
Ja byłem obecny.
A czy Pani była obecna?
A może była i przysnęła?
PODCZAS KONFERENCJI DOT. PRL NIE BYŁO ANI SŁOWA O WYBORACH.
Natomiast i owszem po konferencji odbyła się konferencja prasowa (przy znacznie ograniczonej widowni), w której zaprezentowano kandydata na prezydenta.
Zatem Pani słowa:
"Bo oto PODCZAS rnaukowej konferencji" dochodzi do prezentacji kandydata na urząd prezydenta Sosnowca" są nawet nie przekłamaniem, a zwykłym kłamstwem.
#10 | Cinek dnia 11.10.2010 18:06
Twoja stara w to uwierzy!
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.



Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney