Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak


Jeszcze kilka słów w sprawie Gierka...

Wiele osób mi zarzuca, że wycofałem swój wniosek skierowany do Rady Miejskiej Sosnowca o pozbawienie tow. Edwarda Gierka, I sekretarza Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, tutułu honorowego obywatela miasta. Muszę się przyznać, że zrobiłem to w trosce o swoje bezpieczeństwo po fali bezprecedensowych ataków na moją osobę, wyzwisk, szczucia i podpuszczania, inspirowanych przez SLD-owską młodzieżówkę. Z perspektywy ostatnich kilku miesięcy oceniam, że postąpiłem rozsądnie.



Co do samej sprawy Gierka, to uważam, że wniosek został złożony i mimo jego wycofania, nowa Rada może do sprawy z własnej inicjatywy powrócić. Chcę podkreslić, że od tamtego czasu wiele się zmieniło. Weszła w życie nowela Kodeksu Karnego (art.256). Zostały również złożone stosowne wnioski do IPN-u o możliwości łamania prawa, poprzez promocję prominentnych działaczy komunistycznych. Stała się jeszcze jedna ważna rzecz, mimo potężnej akcji promocyjnej związanej z powstaniem i działalnością tzw. Instytutu im. Edwarda Gierka, nie udało sie tymi działaniami zainteresować ani mieszkańców miasta, ani media. To napawa optymizmem. Postać Gierka powinna w końcu trafić do miejskiego Muzeum, a nie być gloryfikowana przez takie, czy inne tytuły, czy ronda. Poniżej przedstawiam treść oświadczenia jakie złożyłem 8 stycznia 2010r.


Oświadczenie Piotra Dudały - redaktora naczelnego serwisu sosnowiecfakty.pl z zamieszczone w serwisie sosnowiecfakty.pl w dniu 8 stycznia 2010r.



W związku z falą niewybrednych ataków pod moim adresem ze strony działaczy Federacji Młodych Socjaldemokratów i Sojuszu Lewicy Demokratycznej wraz z jego rzecznikiem prasowym Tomaszem Niedzielą, które miały miejsce na różnych forach interetowych, które były połączone z założeniem specjalnej strony internetowej www.koniecdudalyipo.sosnowiec.pl w celu uspokojenia agresywnych zachowań i fali nagonki na moją osobę i środowisko, z którego się wywodzę, postanawiam wycofać wniosek o pozbawienie, pochodzącego z Porąbki (obecnie dzielnicy Sosnowca), byłego I sekretarza Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej tow. Edwarda Gierka, honorowego obywatelstwa miasta Sosnowca oraz zmiany nazwy Ronda jego imienia. Oświadczenie to zostało przekazane Przewodniczącemu sosnowieckiej Rady Miasta. Wcześniejszy wiosek złożony został przeze mnie w imieniu serwisu sosnowiecfakty.pl, którego jestem właściecielem, a poparty był miarodajną opinią Instytutu Pamięci Narodowej, Oddział w Katowicach. Była ona sygnowana przez dr Adama Dziuroka, naczelnika Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej oraz dr Bogusława Tracza z tegoż instytutu. Treść tej opinii, którą przeczytało w serwisie ok. 1100 osób, przytaczam poniżej w całości.



Jednocześnie pozwolę sobie w tym miejscu Państwu przypomnieć, że 25 września 2009r. Sejm RP przyjął ustawę, w której m.in. dokonał nowelizacji artykułu 256 kodeksu karnego. Obowiązujący tekst, który stanowi: „Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2", potraktowano jako paragraf 1, dodając do niego trzy nowe. Najważniejszy z nich stanowi, że takiej samej karze podlega osoba, która „w celu rozpowszechniania produkuje, utrwala lub sprowadza, nabywa, przechowuje, posiada, prezentuje, przewozi lub przesyła druk, nagranie lub inny przedmiot, zawierające treść określoną w paragrafie 1 albo będące nośnikiem symboliki faszystowskiej, komunistycznej lub innej totalitarnej”. W kolejnym nowym paragrafie wytłumaczono, że przestępstwa określonego w paragrafie poprzednim nie popełnia ten, kto wykorzystuje symbole „w ramach działalności artystycznej, edukacyjnej, kolekcjonerskiej lub naukowej”. Zabronione jest zatem używanie symboli komunistycznych do popularyzacji komunizmu, natomiast można ich nadal używać do popularyzacji antykomunizmu w publicystyce, beletrystyce, literaturze naukowej, kinach, kabaretach, teatrach, w szkołach i na uczelniach, na wystawach, ekspozycjach muzealnych, w czasie rekonstrukcji – z właściwych pozycji – wydarzeń historycznych.



W moim głębokim przekonaniu postać I sekretarza PZPR, nie tylko, że jest kontrowersyjna ze względu życiorys, który mówiąc kolokwialnie był skomplikowany, ale jest również żywym symbolem ustroju komunistycznego w Polsce. Jej publiczne gloryfikowanie poprzez nadawane, czy posiadane tytuły i nazwy obiektów jest dla mnie jednocześnie jawnym propagowaniem tegoż ustroju. Choć powinni się wypowiedzieć w tej sprawie prawnicy, trudno jest nad przejść do porządku dziennego. Uważam, że w tym względzie należy uszanować stanowisko syna Edwarda Gierka, eurodeputowanego prof. Adama Gierka.




Ponadto pragnę w tym miejscu przypomnieć, że 13 marca 2007r. złożyłem oświadczenie następującej treści:

Oświadczam, że w związku z wykonywaniem obowiązków służbowych rzecznika prasowego Starostwa Powiatowego w Będzinie rezygnuję z pełnionej społecznie funkcji rzecznika prasowego sosnowieckiej Platformy Obywatelskiej.


Rezygnacja, choć wciąż aktualna, nie została przez Zarząd sosnowieckiej Platformy przyjęta.



Łączę wyrazy szacunku



Piotr Dudała



P.s. Pragnę też podziękować tym wszystkim, którzy mnie wspierali moralnie i duchowo, mojej rodzinie z Kanady, zwłaszcza mojej siostrze Barbarze Gołębiowskiej oraz wszystkim moim przyjaciołom i kolegom ze Starostwa oraz z sosnowieckiej Platformy Obywatelskiej. Naprawdę zachowaliście się wspaniale. Szczególne słowa należą się przewodniczącemu sosnowieckiej PO Arkowi Chęcińskiemu oraz ks. prałatowi Janowi Szkocowi, który powiedział mi, że dla prawdy warto nawet cierpieć.


Odpowiedź na pytanie historyczne z IPN-u


Szanowny Panie,

W odpowiedzi na Pana pytanie "kim był właściwie Edward Gierek" przekazuję poniżej krótką informację historyczną na jego temat (opracowali: Bogusław Tracz, Adam Dziurok).

Z poważaniem

Adam Dziurok



Edward Gierek urodził się 6 stycznia 1913 r. w Porąbce (obecnie dzielnica Sosnowca). Na początku lat 20. wyjechał w raz z rodziną na Zachód, gdzie przebywał we Francji (1923-1934) i w Belgii (1935-1948). Na Zachodzie związał się z ruchem komunistycznym. W 1931 r. wstąpił w szeregi Francuskiej Partii Komunistycznej. Działalność polityczną kontynuował również podczas pobytu w Belgii, gdzie był aktywnym członkiem organizacji komunistycznych i działaczem polskich organizacji lewicowych. W 1946 r. został członkiem egzekutywy Polskiej Partii Robotniczej w Belgii, a po powrocie do kraju w 1948 r. członkiem PPR, a następnie PZPR. Od chwili powrotu do kraju zaczął piąć się po szczeblach kariery w aparacie partyjnym. Początkowo pracował jako instruktor w Komitecie Centralnym PPR w Warszawie. W 1949 r. został etatowym pracownikiem Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Katowicach. W okresie największego nasilenia stalinizmu był słuchaczem Dwuletniej Szkoły Partyjnej w Warszawie (1949-1951). W październiku 1952 r. został posłem na Sejm PRL, którą to funkcję pełnił nieprzerwanie do grudnia 1980 r. W latach 1951-1954 był już sekretarzem KW PZPR w Katowicach, a następnie, w latach 1954-1956, kierował Wydziałem Przemysłu Ciężkiego KC PZPR w Warszawie. Dynamicznie rozwijała się jego kariera partyjna. W 1954 r. wszedł do ścisłej czołówki komunistycznego establishmentu - został członkiem KC PZPR (do 1980 r.), a w 1956 r. sekretarzem KC PZPR i członkiem Biura Politycznego KC – gremium kierowniczego PZPR, którego członkowie podejmowali najważniejsze decyzje dotyczące partii i państwa. Jako członek Biura Politycznego KC był współodpowiedzialny za politykę ekipy Władysława Gomułki, którego klęskę zdyskontował i wykorzystał w grudniu 1970. W marcu 1956 r. objął stanowisko I sekretarza Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Katowicach i tym samym stanął na czele największej organizacji partyjnej, a de facto również najbardziej uprzemysłowionego i zurbanizowanego regionu w kraju, na terenie którego znajdowały się kluczowe dla gospodarki PRL zakłady przemysłu wydobywczego i ciężkiego. W tym okresie kontynuowano ekstensywną politykę gospodarczą, która w następnych latach zaowocowała cywilizacyjną i ekologiczną zapaścią regionu. W 1968 r., jako I sekretarz KW, potępił bunt studentów i współuczestniczył w organizowaniu na terenie województwa kampanii antysemickiej. Manifestacjom zbuntowanej młodzieży władze przeciwstawiały masowe wiece aktywu partyjnego, na których potępiano „wichrzycieli” i „syjonistów”. Z organizowanych we wszystkich województwach tysięcy tego typu imprez, jedna z największych odbyła się w Katowicach, gdzie I sekretarz KW PZPR Edward Gierek przestrzegł przed „mąceniem śląskiej wody”, która może „pogruchotać kości”. Zdobywał sobie coraz szersze poparcie, a najważniejsze i tak okazało się zaufanie Moskwy. W grudniu 1970 r. wykorzystał polityczną i moralną porażkę Gomułki i stanął na czele partii. Jego polityka w początkowym okresie przyczyniła się do wzrostu inwestycji, konsumpcji i pozornej modernizacji kraju. Jednak już około 1973 r. pojawiły się pierwsze symptomy zachwiania gospodarczego, które od tej pory pogłębiały się i w rezultacie doprowadziły do totalnego zadłużenia państwa i największego w dziejach PRL kryzysu gospodarczego. Należy pamiętać, że zmiany które przeprowadzono po grudniu 1970 r. w aparacie partyjnym i państwowym były faktycznie zabiegami kosmetycznymi. Pomimo pozornej liberalizacji i „otwarcia” na Zachód utrzymano, a nawet wzmocniono, władzę komunistycznej monopartii (dekadę Gierka nazywa się wręcz czasem „stalinizmem bez terroru”). W dalszym ciągu prowadzono szeroko zakrojone działania wymierzone w Kościół katolicki i inne instytucje wyznaniowe. W latach 70. rozbudowie uległy struktury aparatu bezpieczeństwa (w 1973 r., a więc w czasach „liberalnego Gierka” powstała np. specjalna komórka „D”, której celem było osłabianie Kościoła poprzez dezinformację, kompromitację osób duchownych, a nawet – jak pokazały późniejsze lata i przypadek ks. Jerzego Popiełuszki – fizyczną likwidację niektórych duchownych). Kontynuowano również politykę ideologizacji przestrzeni publicznej i ofensywę propagandową. Wprowadzona w latach 70. nowa polityka propagandowa (tzw. propaganda sukcesu) przedstawiała jedynie pozytywny, lukrowany obraz rzeczywistości. Ostatecznie ujednolicono i podporządkowano dominacji partii komunistycznej organizacje młodzieżowe. Ponownie, podobnie jak przed 1956 r. coraz szerzej korzystano ze wzorców sowieckich. W lutym 1976 r. dokonano nowelizacji Konstytucji PRL, do której wprowadzono zapisy stwierdzające expressis verbis, że Polska jest „państwem socjalistycznym”, a PZPR „przewodnią siłą społeczeństwa w budowie socjalizmu”. Za oficjalna doktrynę polityki zagranicznej uznano „przyjaźń i współpracę” ze Związkiem Sowieckim i innymi państwami socjalistycznymi. Było to faktyczne potwierdzenie braku suwerenności. Ekonomicznym przykładem uzależnienia od „wielkiego sąsiada” były inwestycje, których celem była polsko-sowiecka unifikacja przemysłowa (np. budowa kombinatu metalurgicznego „Huta Katowice”). W drugiej połowie dekady nasiliły się objawy zapaści gospodarki. W czerwcu 1976 r. rząd zdecydował się na podwyżkę cen kluczowych artykułów spożywczych. Wybuch niezadowolenia społecznego spacyfikowano przy użyciu przemocy (stosowano wówczas m.in. słynne „ścieżki zdrowia”). Mimo to, cieszył się niesłabnącym poparciem Moskwy. Z okazji 65. urodzin Gierka Leonid Breżniew pisał do niego w liście: „Nasz kraj zna Was dobrze jako wielkiego przyjaciela KPZR [Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego] i Związku Radzieckiego, niezachwianego marksistę-leninistę, internacjonalistę, który przeszedł proletariacką szkołę walki klasowej”.

Strajki w sierpniu 1980 r. zadały ostateczny cios ekipie Edwarda Gierka, a on sam został zmuszony do ustąpienia ze stanowiska I Sekretarza PZPR. Jego następcy – podobnie jak on sam w grudniu 1970 r. – próbowali obarczyć go wyłączną odpowiedzialnością za zapaść gospodarczą i cywilizacyjną państwa. W rzeczywistości Gierek stał się ofiarą walk partyjnych koterii. W grudniu 1981 r. został internowany. Pozbawiono go również części odznaczeń i apanaży, z których korzystał jako przywódca partii i faktyczny szef państwa. Stąd próby, po 1989 r., uczynienia z niego ofiary stanu wojennego.


Na ocenę rządów i polityki Edwarda Gierka w okresie kiedy stał na czele PZPR nakładają się nie tylko poglądy badaczy i publicystów, ale także – a może nawet w większym stopniu – osobiste wspomnienia i sentymenty. Dla wielu Polaków dekada Gierka jest wspomnieniem względnie dostatniej młodości, szybkiego wzrostu poziomu życia i modernizacji kraju. Rozbudzone i częściowo zaspokojone postawy konsumpcyjne wpisywały się model systemu zwanego „bigosowym socjalizmem”, w którym w dalszym ciągu krępowano aspiracje wolnościowe społeczeństwa. Nie można zapominać, że było to wciąż państwo komunistyczne, a pobudzanie niewydolnej gospodarki za pomocą kredytów przyniosło katastrofalne skutki. Próby oceny dokonań I sekretarza z pewnością nie ułatwia fakt, że do tej pory nie ukazała się ani jedna naukowa biografia Edwarda Gierka. Wydana w 2003 r. przez wydawnictwo „Iskry” książka autorstwa Janusza Rolickiego jest bardziej subiektywnym portretem sporządzonym przez admiratora Gierka, niż faktyczną monografią naukową. Również dwa słynne wywiady-rzeki przeprowadzone przez tegoż Rolickiego z Edwardem Gierkiem na początku lat 90. nie mogą stanowić podstawy do wyciągania jakichkolwiek wniosków. Bardziej dogłębną, a co najważniejsze poprawną metodologicznie analizę rządów Gierka i jego ekipy przedstawił Paweł Sasanka w książce „Czerwiec 1976. Geneza, przebieg, konsekwencje”, Warszawa 2006 – tam też znajduje się szczegółowa bibliografia.


Na pytanie „kim właściwie był Edward Gierek” można odpowiedzieć - szefem partii komunistycznej w Polsce, faktycznym przywódcą zniewolonego państwa, a także (powtarzając słowa Leonida Breżniewa) „wielkim przyjacielem KPZR i Związku Radzieckiego, niezachwianym marksistą-leninistą i internacjonalistą”.


Adam Dziurok, Bogusław Tracz, 30 grudnia 2009r.

IPN Katowice



Autor: Piotr Dudała | 29/10/2010
Komentarze
#1 | anonim dnia 01.11.2010 11:09
dajcie już spokój z tą czerwoną propagandą, jest dzień Wszystkich Świętych!
#2 | anonim dnia 01.11.2010 11:02
No nie wiem...Wiele z tych osób to ludzie młodzi.
#3 | anonim dnia 01.11.2010 10:57
Co w tym dziwnego, w Sosnowcu była kiedyś najsilniejsza organizacja partyjna w Polsce! Chyba ponad 20 tys. ludzi! I sekretarz PZPT, to wciąż ich "guru"!
#4 | anonim dnia 01.11.2010 10:51
Byłem dzisiaj na grobie E. Gierka. Szok, ile ludzi, ile zniczy...
#5 | @ dnia 31.10.2010 23:17
bez takich glupich aluzji - wariatów i oszolomów u nas nie brakuje.
#6 | anonim dnia 31.10.2010 21:08
Jaki piekny byłby przykład męczeństwa za ideały. Jaki przykład dla potomnych. A tu obawa o siebie...
#7 | M.Chiawelli dnia 31.10.2010 19:30
Nieco wyżej znalazłem w tym watku następujący wpis: ...Czułem się zaszczuty i zagrożony. Bałem się, że stracę pracę, zdrowie, a nawet życie. Nie wychodziłem wieczorami z domu...

A co na to jeden z wysokich dostojników koscielnych - Metropolita lubelski abp Józef Życiński - Jeśli ktoś bardzo boi się wychodzić na ulicę, nie powinien zajmować się polityką - uważa arcybiskup.

#8 | @anonim dnia 31.10.2010 17:59
NIC - dokładnie to samo co z szafą w Twym pokoju i autem którym jeździ Twój sąsiad.
Jeden i drugi obiekt miał i ma swojego właściciela i nie jest nim miasto. A co? Zamierzasz sobie kupić?
#9 | anonim dnia 31.10.2010 16:35
a co z budynkami byłego Metalowca i tzw. starym Staszicem!
#10 | @stef. dnia 31.10.2010 12:35
Dzięki za słowa otuchy!
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.