Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


Wybory samorządowe 2010r. w Sosnowcu

Czy przychodnia zdrowia przy ul. Niepodległości ma swojego faworyta?



Autor: Piotr Dudała | 30/10/2010
Komentarze
#1 | jgrey dnia 10.11.2010 11:47
Grzechem by bylo gdybyście tego nie wiedzieli.

Poradnik wyborcy Smile

Zbliżające się wybory samorządowe obudzą wszelkiej maści uzdrowicieli świata / Polski / województwa / miasta / gminy / dzielnicy / osiedla r11; niewłaściwe skreślić. W natłoku obietnic, deklaracji, haseł wyborczych trudno będzie rozeznać poważnych kandydatów na radnych, wójtów, burmistrzów czy prezydentów. Dlatego warto przyjrzeć się ich deklaracjom w sposób szczególny r11; by wybrać rzeczywiście wartościowych reprezentantów lub chociażby uniknąć niepotrzebnego rozczarowania.


Problem będziemy mieli z nowymi kandydatami r11; oni dopiero się uczą i zazwyczaj obiecują coś, czego do końca nie znają i nie czują. Od biedy można im to wybaczyć. Gorzej jest ze rstarymi wyjadaczamir1; r11; tymi co już w radach gminnych zasiadali. Niby więcej wiedzą, ale też głoszą więcej obietnic bez pokrycia. Albo też w tracie wyborów zmieniają front r11; nagle są zwolennikami czego, co zwalczali przez cztery lata, albo odwrotnie r11; atakują rozwiązania, za którymi r30; głosowali w trakcie mijającej kadencji. Na takich trzeba uważać podwójnie.


1. Każda obietnica musi mieć pokrycie finansowe. Pytaj więc, drogi wyborco, za czyje pieniądze ów śmiałek chce swoje obietnice zrealizować. Warto więc pytać, czy w ogóle zna zasady budowania budżetu. Jeśli więc będzie chciał budować basen, to z jakich innych inwestycji będzie ściągał kasę. Jeżeli będzie obiecywał nowoczesne oświetlenie przy Twojej ulicy, to niech od razu powie, do czego nie dołoży (wszak budżet gminy ma swoje realne granice).

Niech nie wiedzie Cię, drogi wyborco, deklaracja sięgania do rezerwy budżetowej r11; częstokroć jest ona wirtualnym źródłem pieniądza, którego nie można powiększać w nieskończoność.

No i zapytaj, drogi wyborco, w jaki sposób ów radny głosował w tej sprawie głosował w poprzedniej kadencji. Bo może się okazać, że 2 lata wcześniej był przeciwko budowie basenu lub stawianiu nowoczesnego oświetlenia. Dlaczegóż więc zmienił zdanie?

I niech też, drogi wyborco, nie zwiedzie Cię obietnica łatwego sięgania po środki unijne. Procedura pozyskiwania tych pieniędzy to żmudna robota i nie zawsze r11; z racji ograniczoności tej puli r11; realna do zrealizowania.


2. Obietnice muszą mieć podstawy w planowaniu przestrzennym. Jeśli, drogi wyborco, usłyszysz obietnice budowy basenu (że pozwolę sobie taki przykład wałkować) na Twoim osiedlu, sprawdź wpierw jaki jest miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Bo może się okazać, że ów radny kilka miesięcy wcześniej głosował za planem, który dopuszcza budowę w tym miejscu r30; supermarketu. Zapytaj też go, jakie ma argumenty za budową tu supermarketu!

Plany miejscowe kształtują charakter przestrzeni całej gminy. Pilnuj więc, drogi wyborco, by nie wybudowano Tobie pod oknami sklepu albo myjni lub warsztatu samochodowego, albo co gorsza r11; lakierni.


3. Pytaj o terminy dyżurów i kontaktowy numer telefoniczny. Radny, który nie prowadzi dyżurów ani nie ujawnił swojego numeru telefonu tak naprawdę wyborców ma gdzieś! Potrzebni mu są tylko do głosowania, potem o nich zapomni. No i zważaj, drogi wyborco, czy na swych ulotkach nie pisze aby rdrodzy wyborcyr1;. Wówczas jest pewne, że myśli o nas tylko w trakcie wyborów. Potem przestajemy się dla niego liczyć.


4. Zadawaj kłopotliwe pytania o głosowania w mijającej kadencji.Nic tak nie świadczy o deklaracjach człowieka, jak jego czyny. Dzisiaj wyniki głosowań można poznać przez Internet albo media lokalne. Spróbuj, drogi wyborco, zainteresować się, co ów radny r11; kandydat robił i dlaczego?

Nim coś obieca, niech się wpierw wytłumaczy z tego, co już zrobił. Pytajmy zatem o wyniki głosowań i jego opinie w sprawach, którymi gmina żyła wcześniej.


5. Sprawdzaj osiągnięcia radnego.Wielu kandydatów popisuje się swoimi osiągnięciami r11; że zbudowali szkołę, że doprowadzili wodę, że wyremontowali dom kultury. Sprawdź zatem, drogi wyborco, czy faktycznie ten radny jest autorem takiego sukcesu. Wielu z nich podszywa się pod osiągnięcia swoich kolegów (znam takie przypadki!). Zapytaj więc na przykład dyrektora szkoły, czy rzeczywiście ów radny interesował się nią w trakcie minionych kadencji.


6. Nie wierz obietnice w rodzaju rmusimy zrobićr1; albo rmusimy przekonaćr1;.Częstokroć to rmusimy zrobićr1; zmienia się w rmusicie zrobićr1;, a rmusimy przekonaćr1; r11; w rmusicie przekonaćr1;. Radni częstokroć w trakcie kampanii wyborczej lubią się stawiać w roli lidera jakiejś sprawy, a po ogłoszeniu wyników wielokrotnie zasłaniają się brakiem możliwości.


7. Sprawdzaj podstawy prawne obietnic.Radni to tacy spryciarze, że często obiecują zmiany pewnych zasad, które nie zależą od samorządów, a od .. decyzji Sejmu! I potem słychać: ridźcie do posłów, by to zmienilir1;.


8. Sprawdzaj realność obietnic.Miło dla ucha brzmi np. obietnica podniesienia rangi regionu poprzez budowę lotniska. Pamiętajmy jednak, że nie każda lokalizacja lotniska jest dobra i ekonomicznie uzasadniona. A może okazać się wręcz odwrotnie r11; zabudowa najciekawszych krajobrazowo terenów wyeliminuje np. turystykę, będącą realnym źródłem zarabiania w okolicy.


9. Nie daj sobie wmówić, że ochrona środowiska szkodzi gminie.To taka moja osobista prośba. Przekonanie, że ekologia i ekolodzy to wrogowie rozwoju miasta i gminy to jedno z większych bezkarnych kłamstw uprawianych w samorządach. Często właśnie takimi argumentami radni r11; kandydaci próbują usprawiedliwiać swoje lenistwo! Pamiętajmy, że tereny zielone i bogate w zasoby wodne są tak samo ważne jak boiska sportowe i baseny. Obszary chronione mają nie tylko ważne znaczenie dla bioróżnorodności, ale pełnią istotną funkcję dla rozwoju turystyki, rekreacji i są miejscem codziennego odpoczynku.

Zasoby wody to nie tylko ważny element przyrody, ale są także niezbędne dla rozwoju lokalnej gospodarki. Poza tym pamiętajmy, że pozyskanie wody do naszych kranów też kosztuje. Lepiej więc tę wodę mieć ru siebier1;.


10. Pytaj o sprawy lokalne.Dla wielu osób ważne jest opinia radnego r11; kandydata o krzyżu na Krakowskim Przedmieściu, czy o odniesieniu do Boga w konstytucji, jednak najważniejsze w wyborach samorządowych jest to, co się myśli i rozwoju gminy i o funkcjonowaniu sieci szkół.

Nie dajmy sobie narzucić ogólnopolskiej kłótni politycznej w swojej gminie.


11. Lepszy jest ten, kto współpracuje, a nie ten, co się kłóci.Poszczególni kandydaci będą chcieli w wielu wypadkach budować swój wizerunek w opozycji do swoich przeciwników, a swoją listę wyborczą reklamować w opozycji do ugrupowania konkurencyjnego. Pamiętajmy jednak, że cenniejszy jest ten, kto potrafi współpracować i budować sojusze ponadpolityczne dla dobra konkretnej sprawy, a nie ten, kto potrafi prowadzić bezsensowne i zapiekłe kłótnie.


12. Nie patrz na wizerunek, a skup się na programie. Wielu kandydatów to wymuskani i ładni panowie lub też śliczne i cudowne panie. Jasne, przystojny radny, czy atrakcyjna radna to może ciekawy dodatek do samorządowego kożucha, ale ciekawsze jest to, co ma do powiedzenia. I wie, co i jak chce zrobić. I kto ma zapał do pracy.


13. Nie zamykajmy się w granicach swoich gmin.Jednym ze współczesnych trendów w funkcjonowaniu samorządów jest współpraca metropolitarna lub współpraca ponadgminna. Wiele zadań, jak gospodarka wodno-ściekowa, gospodarka odpadami, rozwój sieci transportowej, czy planowanie komunikacji publicznej, to zadania opłacalne w ramach współpracy wielu gmin.

Jeśli więc słyszymy radnych, że będą walczyć tylko o swoją gminę r11; kosztem innych (jakkolwiek miło brzmi to dla naszego ucha) r11; lepiej przypomnieć im, że muszą jednak współpracować z samorządowymi kolegami z gmin sąsiednich.


14. Jeśli jesta radny, który zrobił coś dobrego, chwal go!Nie wszyscy radni i burmistrzowie to lenie, nieroby i nieudacznicy. Wielu z nich to rzeczywiście fachowcy i pracusie. Nie ma więc powodów, by ich nie chwalić.Po pierwsze dlatego, by podziękować za dotychczasową pracę. Po drugie, by zachęcić do dalszego wysiłku. Po trzecie, by zapobiec kradzieży jego pomysłów przez nieuczciwych konkurentów.


15. Jeśli nie ma nikogo, na kogo możnaby głosować, kandyduj sam!

A jeśli dobrnąleś do tego miejsca i uważasz,że to wszystko ponad twoje sily to po prostu olej te wybory.
#2 | stefan dnia 03.11.2010 08:26
A czy widzieliście Bańbułe? Wisi przy Katedrze na ul. Kościelnej. Czyżby już Boga prosił żeby go wybrali? Przecież to już jego czwarta kadencja. Dla mnie to byłby skandal jak by jeszcze znalazł elektorat!
#3 | anonim dnia 31.10.2010 21:53
Falconetti to Falconetti!
#4 | @anonim dnia 31.10.2010 21:42
kolejny przykład relatywizmu i podwójnych standardów (typowych dla PO) przemawia przez twoją wypowiedź.
#5 | anonim dnia 31.10.2010 21:17
trudno porównywać banerek posła Pięty gdzieś tam z boku z olbrzymim banerem posła Klepacza z jego facjatą na widoku!
#6 | Stiopa do jezeli już dnia 31.10.2010 21:12
Tak, Posła Klepacza też ale aby wymagać, żądać, oczekiwać, to samemu należy świecić przykładem. Jak widać relatywizm i podwójne standardy to norma w Sosnowieckiej PO. Wyborcy widzą fałsz oraz zakłamanie platformersów. Wystarczy przypomnieć "sukcesy" naszej władzy krajowej z okradaniem zmarłych (zmniejszenie zasiłku pogrzebowego)- brawo PO
#7 | jezeli już! dnia 31.10.2010 20:54
i Klepacza przy Mościckiego !
#8 | Stiopa dnia 31.10.2010 20:51
A to dziwne- przecież PO chce wszystko sprzedać, uwłaszczyć i sprywatyzować- mają co chcieli a teraz się obrażają. I nadal pozostaje problem baneru Pięty na "patelni".
#9 | Kolano dnia 31.10.2010 20:39
nie każda przestrzeń jest komerycyjna, jest też przestrzeń publiczna, na osrodkach zdrowia reklam nie powinno sie wieszać!
#10 | Stiopa do @55 dnia 31.10.2010 20:34
A co z mieszkańcami np. budynku przy ul. Kościelnej 3, którzy nie życzą sobie bilbordów z fałszywymi obliczami działaczy PO (Pięta, Madej, Rykała, Szaleniec)?
W RP funkcjonuje coś takiego jak wolny rynek (PO jest raczej jego zwolennikiem), jeżeli ktoś znajdzie miejsce pod reklamę/baner i uiści stosowną opłatę to nie ma problemu, Właściciel budynku nie powinien kierować się sympatiami lub ich brakiem, inaczej mieli byśmy do czynienia z dyskryminacją. Ja nie życzę sobie baneru Pięty na Placu Stulecia, przecież "pewne obiekty powinny być wolne od politycznej gry, gdyż są to obiekty publiczne, służą wszystkim! wiele osób może sobie tego nie życzyć!".
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.




Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney