Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


W setną rocznicę urodzin stadion im. Witolda Dobrowolskiego!

Z Sosnowca wywodzi się wielu wybitnych komentatorów sportowych. Urodził się tutaj wszystkim znany Jan Ciszewski, Jerzy Zmarzlik, Ryszard Dyja oraz jeden z najpopularniejszych po wojnie sprawozdawców sportowych, dzisiaj prawie zapomniany, red. Witold Dobrowolski. Trzy lata temu, w 95 rocznicę jego urodzin, napisałem: Dobrze by się stało, żeby w przypadającą za 5 lat setną rocznicę Jego urodzin, stadion MOSIR-u (obecnie MOS) przy ul. Mireckiego zmienił nazwę na stadion im. Witolda Dobrowolskiego. Zostały jeszcze 2 lata...Przypomnijmy, że obecnie Stadion ten nosi imię Stefana Płatka, byłego Wiceprezydenta Sosnowca (w latach 1984-1989 I sekretarza Komitetu Środowiskowego PZPR Nauczycieli w Sosnowcu).

Urodzony w 15 listopada 1912 r. w Sosnowcu, przyszły dziennikarz i publicysta, Witold Dobrowolski pochodził z bardzo znanej i cenionej za patriotyczne tradycje rodziny. Pracował przez wiele lat w polskim radiu i telewizji. Znany był ze świetnych komentarzy, m.in. z tras Wyścigu Pokoju i... mówienia przepiękną polszczyzną. O tym, jak dobrym dziennikarzem i mówcą był Witold Dobrowolski, niech świadczy wypowiedź prof. Jana Miodka, znanego i wybitnego językoznawcy, zamieszczona w 2001 r. w miesięczniku Arkusz. Na pytanie: „Co by Pan poradził tym, którzy chcieliby mówić poprawnie?” odpowiedział: „Nie można nie mówić dobrze swoim językiem. Natomiast są wśród nas większe i mniejsze talenty oratorskie. Ludzie atrakcyjni stylistycznie i ludzie mniej atrakcyjni stylistycznie. Wśród moich przyjaciół są tacy, których uwielbiam, ale których mówienie mnie męczy, bo są nudni. Ale czy ja ich zmienię? Wydaje mi się, że wszystko zależy od empatii. Od dzieciństwa miałem zdolności parodystyczne, umiałem naśladować ludzi. W związku z tym zawsze się w kogoś zapatrzyłem, w kogoś, kto był jednocześnie świetny językowo. To byli Witold Dobrowolski, Bohdan Tomaszewski – znani sprawozdawcy sportowi. Później we Wrocławiu usłyszałem doc. Berezę, w kościele ks. prof. Juliana Michalca, niezwykłego kaznodzieję. I dziś, patrząc na siebie, w geście, w sposobie artykulacji pewnych głosek, nawet w takim szczególe widzę ich, tych moich ideałów językowych. Powiedziałbym więc tak: jeśli masz zdolność empatii, to zapatrz się w kogoś, kto jest dobry językowo, niech to będzie Papież, nauczyciel, kaznodzieja lub dziennikarz – to przyniesie owoce”.


Dobrowolski, pracując na początku lat 50. w Polskim Radiu Katowice, jako jeden z pierwszych dostrzegł talent młodego wówczas Janka Ciszewskiego, który właśnie wtedy debiutował w zawodzie dziennikarza. Później ich drogi się rozeszły, ale obaj byli uważani w swoim czasie za najlepszych i najbardziej popularnych sprawozdawców sportowych w Polsce.


Witold Dobrowolski zmarł 14 lipca 1975 r. w Warszawie. Pochowany jest na cmentarzu w Sosnowcu Zagórzu przy ul. Zuzanny. Dobrze by się stało, żeby w przypadającą za 5 lat setną rocznicę Jego urodzin, stadion MOSIR-u (obcecnie MOS)przy ul. Mireckiego zmienił nazwę na stadion im. Witolda Dobrowolskiego. Osoba ta w pełni na to zasługuje.


Piotr Dudała, 13 listopada 2007r.


Zostały jeszcze 2 lata...





Autor: Piotr Dudała | 31/10/2010
Komentarze
#1 | Janusz Maszczyk dnia 04.11.2010 11:38
Nawet nie proszę Szanowna Redakcję o poprawienie błędu r11; to praktyczna nauczka z poprzednich moich komentarzy, to czucie i wiarar30;r30;
Przepraszam uprzejmie za błąd w końcowych zdaniach. Nie jest ich - rtyler1;. Powinno być: jest ich rtylur1;r30;..
Jeszcze raz bardzo przepraszam.
#2 | Janusz Maszczyk dnia 04.11.2010 11:27
Pozwalam sobie tylko przypomnieć, że przynajmniej po 1945 roku ten stadion był własnością Klubu Sportowego rWłókniarzr1; w Sosnowcu. Ten klub sportowy o czym wielu dzisiaj może, lub nie musi pamiętać, wychował jednak bardzo wielu sportowców, którzy w miarę swych możliwości rozsławiali Sosnowiec i Zagłębie Dąbrowskie. O trenerach sportowych, którzy wychowali nawet Reprezentantów Polski i znaczących zawodników, głównie z dziedziny królowej sportu r11; LA, ale nie tylko, to nawet już nie wspominam.

Zdaję sobie doskonale sprawę, że osoby nigdy nieuprawiające wyczynowego sportu i to jeszcze przez wiele, wiele lat, nawet nie zdają sobie sprawy, jakie ten określany pięknymi słowami - rszlachetny sportr1; - dokonał w ich organizmach spustoszeń. Ci tylko co dzisiaj jeszcze żyją. Dosłownie tylko Cir30;r30; Ci z tamtych odległych już lat, to już w większości rbabcie i dziadkowier1; z bardzo poważnymi schorzeniami: głównie stawowymi, kręgosłupa i krążenia krwionośnego. O nich się jednak nie pamięta.

Przypominam sobie doskonale następujący fakt z pogranicza etyczno moralnego.

W późnych latach 50. i pierwszych latach 60. XX wieku byłem zawodnikiem I ligowej drużyny koszykarskiej rSpartar1; Nowa Huta i II ligowej drużyny AZS Częstochowa ( więcej na ten temat www.wobiektywie20... Byłem wówczas jedynym rodowitym sosnowiczaninem, dosłownie jedynym, z terenów nie tylko Sosnowca, ale i Zagłębia Dąbrowskiego, który nie tylko grał w zespołach pierwszej i drugiej ligi, ale mimo woli rozsławiał też w Polsce rodzinne tereny. To zagadnienie chyba jest dla wielu na tyle zrozumiałe, że nie muszę go dodatkowo jeszcze rozbudowywać. Wówczas to na prośbę trenera z GKS Zagłębie. Nota bene byłego mojego kolegi (były zawodnik III ligowej koszykówki AZS Gliwice r11; później, w latach 70. XX w. kierownik sekcji koszykówki GKS rZagłębier1Wink, podjąłem grę w GKS rZagłębier1;. Były to lata, gdy GKS rZagłębier1; jeszcze rozgrywało spotkania w niskich klasach sportowych. Kontrakt podpisałem za darmochę ! Tak za darmochę ! Dzisiaj to może wielu zawodników dziwić. Ale podpisałem kontrakt i grałem dosłownie za darmochę, gdyż to był mój kochany Sosnowiec i moje Zagłębie Dąbrowskier30;r30;

W kilka lat później, gdzieś w latach 70. XX w., gdy GKS rZagłębier1; awansowało już do I Ligii, zapragnąłem z tęsknoty i nostalgii, obejrzeć spotkanie mojego koszykarskiego klubu sportowego. Spotkania odbywały się wówczas w nowej hali sportowej w rParku Dietlar1;. Aby obejrzeć mój zespól sportowy, gdzie kiedyś wylewałem hektolitry darmowego potu, to musiałem jeszcze wykupić bilet wstępu. O ironio ! Kasjerką była wówczas jeszcze taka sympatyczna pani, która mnie zaraz poznała, gdyż dawniej była magazynierką tego klubu sportowego ( jej mąż kierownik sekcji hokeja na lodzie). Po wykupieniu biletu wstępu !?, chyba dzięki znajomości, dostałem bilet do pierwszych rzędów na trybunę. Na parkiecie, na specjalnych honorowych krzesłach, siedzieli wówczas komunistyczni działacze i ich znajomir30;. Wśród nich poruszał się też mój dawny kolega z parkietów (patrz wyżej), teraz wysokopłatny kierownik sekcji koszykówki i mój o wiele lat młodszy kolega z Sosnowca r11; teraz trener GKS rZagłębier1; r11; kiedyś bywalec na moich meczach. W pewnej chwili nawet mnie dostrzeglir30;r30;.. i po rprzyjacielskur1; pomachali rękamir30;r30;. Zapytacie Szanowni Internauci i co się wtedy stało. Odpowiadam. Nic ! Po prostu nic ! Teraz się już po prostu w Sosnowcu nie liczyłemr30;r30;..

Nawet nie czekałem na końcowy gwizdek sędziego, tylko ogromnie sfrustrowany i jak kundelek udałem się do mojej mamy. Jeszcze wówczas żyła. Bardzo przepraszam za wyjątkowe skróty myślowe.

Uprzejmie proszę ! Stadiony to Szanowni Panowie pozostawcie już sportowcom i ich trenerom. Niech ich nazwiska ozdabiają te obiekty, gdzie kiedyś poświęcili dużą część swego życia, zdrowia i trenowali oraz uprawiali sport wyczynowy za darmochęr30;. Pytacie o nazwiska i imiona. Jest ich tyle, że zabraknie stadionów, a nawet malutkich boisk zwanych rOrlikamir1;r30;r30;
Spikerzy, piosenkarze, ludzie kultury i sztuki r11; najczęściej wysokopłatni obywatele naszej Ojczyzny r11; niech swymi imionami ozdabiają swoje obiekty.
Jeszcze raz bardzo przepraszam za operowanie wyjątkowymi skrótami myślowymi.

Serdecznie pozdrawiam.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.




Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney