Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak


Jak panna na wydaniu...

„Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka. To przysłowie najlepiej chyba obrazuje sytuację, jaka ma miejsce w sosnowieckim samorządzie. To, że dziś większość jest tak nastawiona wobec SLD, wynika z tego jak przez lata SLD traktował centroprawicę i swoich koalicjantów. Co do obniżenia prezydenckiej pensji - uważam, że przy tej uchwale zbyt ogólnikowo odniesiono się do możliwości podwyżki wynagrodzenia w przyszłości.

O roli PJN, parlamentarnych ambicjach i sosnowieckiej scenie politycznej rozmawiamy z Krzysztofem Haładusem, byłym sosnowieckim radnym a obecnie pełnomocnikiem ugrupowania Polska Jest Najważniejsza w Sosnowcu.



Ciągnie wilka do lasu?

Kiedy zapowiadałem powstrzymanie się od intensywnego zabiegania o miejsce na liście podczas wyborów samorządowych, nie deklarowałem, że rezygnuję w ogóle z polityki. Nie wykluczałem dalszej aktywności. W dodatku akurat pojawiła się formacja, która najbliżej odpowiada moim poglądom. Gdyby jej nie było, nie wstępowałbym do istniejących ugrupowań.

A tak naprawdę po co Panu PJN?

Po to, żeby w kwestiach społecznych, publicznych cokolwiek robić. Bez współpracy z partią, w tak dużym mieście, jakim jest Sosnowiec byłoby to trudne. Jeśli ktoś chce się wypowiadać i uczestniczyć w podejmowaniu decyzji publicznych (a ja chcę!), powinien to robić albo jako członek partii, albo osoba współpracująca.

A dla mnie tworzenie przez Pana struktur PJN w Sosnowcu miałoby uzasadnienie tylko wtedy, jeśli myślałby Pan poważnie o wyborach parlamentarnych...

Myślę o wyborach i biorę pod uwagę kandydowanie. To jest jednak dopiero początek drogi. Trudno w tej chwili powiedzieć, jak się rozwinie sytuacja w samym Sosnowcu, a pamiętajmy, że jesteśmy tylko częścią okręgu wyborczego.

Myśli Pan, że może liczyć na dobre miejsce na liście wyborczej? Padły już jakieś deklaracje?

Nie padły żadne deklaracje, podobnie jak nie rozmawialiśmy o kryteriach ustalania list i kolejności poszczególnych kandydatów. Aczkolwiek można się domyślać, że przekazanie pełnomocnictwa do tworzenia struktur partii jest jakąś formą kredytu zaufania do mnie ze strony jej założycieli. Wnioskuję, że jestem w orbicie zainteresowań, choć to oczywiście niczego nie przesądza, bo nikt mi niczego nie obiecał.

Całkiem niedawno pisałem, że wielka polityka zaczyna pukać do samorządu. Czy tworzenie struktur PJN jest na to kolejnym dowodem?

To jest kwestia epoki, w której żyjemy i rozwoju technologicznego. Telewizja kreuje rzeczywistość, absorbując uwagę wyborców. Oglądając TV, ludzie codziennie słyszą wymieniane nazwy partii, które przenikają do ich świadomości. Naturalną kwestią jest to, że skoro jest partia, która chce pełnić istotną rolę, tworzy swoje struktury nie tylko na górze, ale i przenika na lokalny grunt. Ma to zwłaszcza znaczenie w dużych miastach, gdzie trudniej o bliskie kontakty i relacje między mieszkańcami.

Wybiegnijmy nieco w przyszłość, do następnych wyborów samorządowych. Proszę mnie w pięciu zdaniach przekonać, że PJN ma w Sosnowcu szansę stać się znaczącą siłą polityczną.

Szansa jest zawsze, jednak wszystko zależy od tego, jacy ludzie zechcą się w naszym mieście w to zaangażować. Decyzja o przekazaniu mi pełnomocnictwa do tworzenia struktur jest bardzo świeża. Zobaczę kogo uda mi się zachęcić. Liczę też na to, że ludzie, którym podoba się idea PJN, a może w jakiś sposób chcieliby mnie wspomóc, sami będą wykazywać inicjatywę. Mam nadzieję, że będą to postaci na tyle aktywne i rozpoznawalne, że te szanse będą duże.

Ma Pan stworzyć struktury, więc trzeba będzie do kogoś zapukać. Kto to będzie?

Zastanawiałem się nad strategią, ale przyznam szczerze, że chyba najlepszy sposób podejścia to przysłowiowa „panna na wydaniu". Chciałbym zatem przebić się z szerokim zaproszeniem do ludzi, a kto zechce z niego skorzystać - zobaczymy. Póki co nie zakładam scenariusza, w którym będę się starał przeciągnąć do nas kogoś z istniejących w mieście ugrupowań. Ludzie, którzy funkcjonują aktualnie w polityce są świadomi swoich wyborów. Jeśli PJN będzie dla nich alternatywą, to ja jak najbardziej jestem otwarty na takie rozmowy. Ze swojej strony jednak nie chcę inicjować pewnego rodzaju „wrogiego przejęcia"...

...z drugiej strony tylko krowa nie zmienia poglądów.

Oczywiście. Stąd też nie mówię stanowczo, że jesteśmy organizacją tylko dla osób nowych w polityce, aczkolwiek PJN jest pewnym nowym otwarciem i szansą dla ludzi, którzy do tej pory stali z boku. Jeśli na przykład jest ktoś, kto ma osiągnięcia na niwie zawodowej i dojrzał do tego by ten swój atut wykorzystać, włączając się do działalności publicznej , to z pewnością będzie cenny dla naszego ugrupowania.

Jak mało kto zna Pan sosnowiecki samorząd. Wie Pan kto w nim zasiada. Która z tych osób poglądami byłaby PJN najbliższa?

Od lat współpracuję z Karolem Winiarskim...

...spodziewałem się takiej odpowiedzi.

Karol Winiarski sposobem wyrażania swoich poglądów i prowadzenia sporów nie wszystkich do siebie przekonuje. Natomiast co do zawartości merytorycznej i treści zasadniczej, nasze poglądy są w zdecydowanej większości zbieżne. Jednakże, jak mówiłem wcześniej, także i do Karola nie kierowałem osobistego zaproszenia do PJN.

Zostańmy na poziomie samorządu. Czy PJN będzie podzielał strategię, jaką po wyborach przyjęła chociażby Platforma Obywatelska, która zakłada coś w rodzaju agresywnej walki z SLD i Kazimierzem Górskim?

Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka. To przysłowie najlepiej chyba obrazuje sytuację, jaka ma miejsce w sosnowieckim samorządzie. To, że dziś większość jest tak nastawiona wobec SLD, wynika z tego jak przez lata SLD traktował centroprawicę i swoich koalicjantów. Co do obniżenia prezydenckiej pensji - uważam, że przy tej uchwale zbyt ogólnikowo odniesiono się do możliwości podwyżki wynagrodzenia w przyszłości. Zabrakło ze strony większości Rady Miejskiej przedstawienia prezydentowi jasnych, precyzyjnych warunków, po spełnieniu których Rada deklarowałaby odpowiedni wzrost wynagrodzenia prezydenta. Mam tu na myśli przede wszystkim warunki osiągnięcia równowagi budżetowej i wypracowanie bezpiecznej nadwyżki, umożliwiającej realizację inwestycji i spłatę zobowiązań. W takim przypadku dajemy bodziec i motywację do pracy. Jest szansa, że również Kazimierz Górski, chociaż z ciężkim sercem, ale zrozumiałby i zaakceptowałby takie stanowisko. Zresztą Rada Miejska wciąż jeszcze może sprecyzować prezydentowi takie warunki.

Kiedy usłyszymy pierwsze nazwiska w sosnowieckim PJN?

Chęć współpracy zadeklarował chociażby Andrzej Włusek. Działa już nasza strona internetowa, gdzie dostępna jest ankieta, za pomocą której można zgłosić chęć współpracy. Sporo takich zgłoszeń już mamy. Zamierzam także organizować cykliczne spotkania, gdzie będzie można porozmawiać zarówno o sprawach lokalnych, jak również o programie gospodarczym oraz innych kwestiach interesujących sympatyków i przyszłych członków PJN.

Rozmawiał: Arkadiusz Kaczor

Napisz do autora: redakcja@e-sosnowiec.pl



Autor: Piotr Dudała | 23/02/2011
Komentarze
#1 | Do roboty ! dnia 24.02.2011 20:28
Nie wierze nikomu !!!
#2 | Jano dnia 24.02.2011 19:06
został przyjęty!Angry
#3 | HALO DUDAŁKA ! dnia 24.02.2011 17:39
co z budżetem miasta ?!!!!!!!!!!!!!
#4 | Mello dnia 24.02.2011 10:52
Grzegorz Starkowski, prowadzac intensywną i pewnie drogą kampanię wyborczą, będąc na 10 miejscu zdobył... 252 głosy! 175 to wcale nie mało zwazajac, ze lista SLD zdobyła na pogoni kliaset głosów więcej niż lista PO
#5 | mzzl dnia 24.02.2011 09:47
a własnie ,ze jest o Osiedlu Rudna Grin
#6 | Liczba 175 dnia 24.02.2011 09:36
Heh Sad Wstałem rano i myślałem, że będzie coś o Osiedlu Rudna, a tu nic z tego. Liczyłem na abp. Cieplaka, albo wieści z kruchty, ale też nic z tego. Smutno mi z tego powodu Sad
#7 | Alo. alo! dnia 23.02.2011 22:51
oczywiście!
#8 | Idziemy na spotkanie dnia 23.02.2011 21:22
I zmieniamy Sosnowiec
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?



Przenajświętsze Oblicze

Znajdź nas na Facebooku

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney